sobota,06.sierpnia.2013 r.
Dzień zaczął się jak co dzień.
Jak zwykle włączyłam komputer, a tam you tube, facebook, gadu-gadu, you tube,
facebook, gadu-gadu i tak w kółko, aż do znudzenia. To codzienność naszego
życia, chociaż czasami można robić też
inne pożyteczne i fajne rzeczy np. pomóc koleżance.
Tak też było właśnie w tym dniu. Z Agatą spotkałyśmy się przypadkowo w sklepie. Podczas rozmowy poprosiła mnie żebym zrobiła jej sesję zdjęciową, bo potrzebuje kilku nowych fotek.
Pomysł mi się spodobał, więc się zgodziłam. Musiałyśmy się jednak spieszyć, ponieważ pogoda mogła się w każdej chwili popsuć. Pobiegłam do domu po aparat, blende i kilka innych potrzebnych mi rzeczy, a ona w tym czasie się przebrała. Spotkałyśmy się przed moim blokiem i poszłyśmy na teren opuszczonego już basenu.
Klimat, który tam panował od razu nam się spodobał, więc wzięłam się za pstrykanie fotek. Szło nam całkiem nieźle, niestety zaczął padać deszcz i musiałyśmy się szybko stamtąd ewakuować.
Po powrocie do domu od razu zabrałam się za przerabianie zdjęć. Gdy skończyłam, przesłałam je Agacie, a kilka z nich dodałam na swojego fanpage-a.
Choć pogoda nie dopisała i miałyśmy mało czasu, to uważamy, że z tej sesji powstało naprawdę sporo świetnych zdjęć. Cieszę się, że mogłam pomóc Agacie. Zrobiłam to z prawdziwą przyjemnością, ponieważ uwielbiam fotografować.
Mimo deszczu dzień ten był ciekawy i owocny, a ja z Agatą umówiłam się na kolejną sesję, której nie mogę się już doczekać.
Tak też było właśnie w tym dniu. Z Agatą spotkałyśmy się przypadkowo w sklepie. Podczas rozmowy poprosiła mnie żebym zrobiła jej sesję zdjęciową, bo potrzebuje kilku nowych fotek.
Pomysł mi się spodobał, więc się zgodziłam. Musiałyśmy się jednak spieszyć, ponieważ pogoda mogła się w każdej chwili popsuć. Pobiegłam do domu po aparat, blende i kilka innych potrzebnych mi rzeczy, a ona w tym czasie się przebrała. Spotkałyśmy się przed moim blokiem i poszłyśmy na teren opuszczonego już basenu.
Klimat, który tam panował od razu nam się spodobał, więc wzięłam się za pstrykanie fotek. Szło nam całkiem nieźle, niestety zaczął padać deszcz i musiałyśmy się szybko stamtąd ewakuować.
Po powrocie do domu od razu zabrałam się za przerabianie zdjęć. Gdy skończyłam, przesłałam je Agacie, a kilka z nich dodałam na swojego fanpage-a.
Choć pogoda nie dopisała i miałyśmy mało czasu, to uważamy, że z tej sesji powstało naprawdę sporo świetnych zdjęć. Cieszę się, że mogłam pomóc Agacie. Zrobiłam to z prawdziwą przyjemnością, ponieważ uwielbiam fotografować.
Mimo deszczu dzień ten był ciekawy i owocny, a ja z Agatą umówiłam się na kolejną sesję, której nie mogę się już doczekać.
Kinga.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz